* gazeta * nauka hiszpańskiego * Sny dają wskazówki Blogasy, warte zainteresowania! * qzynka Karla * Venusss * filipina vel. wiara-niedzieli * bliska wektorowi * zakręcony wektor * mężczyzna z nutką dekadencji? * uciemiężony meżulek Tam zaglądam... * bruk plotki * Kobieca Kafeteria * Ewa Bem * makijaż, wizaż i inne... * do poczytania Napisz do MNIE ![]() ![]() "Lubię, jak się kończy dzień. #latem# Lubię, jak się zaczyna dzień. #zimą# Lubię jeść liście szpinaku w Sienie na I1 Campo, w restauracji pod numerem 51. #zdecydowanie wolę studencką pizze na stancji lub sekret mnicha w towarzystwie świeżej bułeczki z masełkiem w kuchni moich rodziców# Lubię spacery w Milanówku, polami, w podartej sukience, ze wszystkimi psami i dziećmi. #lubię spacery - odkrywcze, bardzo rzadko samotne# Lubię spotkania z przyjaciółmi w barze w Kaniach co niedziela o pierwszej. #w pubach, dyskotekach, kinach, i innych wszelkich możliwych miejscach - chodzi głownie o spotkania a nie o ich miejsce# Lubię leżeć w wannie i myśleć, paląc papierosa. #wolę gorący prysznic, po łydki w wodzie, albo kąpiel w jeziorze; papierosów nie palę# Lubię spać w białych skarpetkach, nawet latem. #o tak!!! o tak!!!# Lubię płakać ze wzruszenia i zachwytu. #lubię# Lubię się godzić, chociaż potem jest już trochę nudno". #fakt!# ["Moja droga B," K. Janda] #moje przypisy# |
jassscurkaNOWOŚĆ Jak na maj przystało, życie emocjonalne fruwa... 06.05.2011 nastukałam 2011-05-09 19:03:29 skomentuj (0) ich drogi rozeszły się.. - KK - KW :/ Kiedy tak patrzysz na mnie i czuję twój lęk Taki sam jak mój, przed nieznanym Nie wiem co będzie z nami I niewiele wiem sam o sobie samym Patrz tylu ludzi pobłądziło gdzieś Ich drogi rozeszły się i straciły sens Nie wiem co będzie z nami I niewiele wiem sam o sobie samym Lecz proszę cię teraz uwierz mi Nie ważne w życiu są przyszłe dni Ja wierzę, że miłość zawsze trwa choćby zło miało swój najlepszy czas. Patrz tylu ludzi błądzi gdzieś Ich domy rozpadły się, straciły sens Więc jeśli piękno żyje w nas To dajmy mu siłę i pozwólmy mu trwać Ja wiem, więc proszę uwierz mi Nie ważne w życiu są przyszłe dni I jeśli piękno żyje w nas To dajmy mu siłę i pozwólmy mu trwać /Wilki, O sobie samym/ nastukałam 2009-02-08 22:03:55 skomentuj (0) dorosłość Wyszłam z wprawy pisania luźnych notek. Teraz moja uwaga skupiona jest raczej na poważnych służbowych dokumentach i zarządzeniach. Dobrze mi, w ciągle tej samej, pracy. Stąd też strach co będzie dalej. Za kilka miesięcy na własne życzenie z niej ODCHODZĘ. Jeszcze nie umiem, albo najzwyczajniej w świecie jeszcze NIE DA SIĘ pogodzić zadowolenia z pracy ze szczęściem w domu. Chcemy zamieszkać w końcu w jednej miejscowości (notabene NIGDY w niej nie byłam!). Setki dzielących kilometrów póki co nie wpłynęły negatywnie na nasz związek, ale ILE MOŻNA tak żyć? Z drugiej strony mam nadzieję, że rady najbliższych "lepiej spróbować i później żałować, niż żałować że się nie spróbowało" znajdą swój pozytywny wydźwięk. 22.XII - świadkujemy na ślubie M&J, których historia jest zbliżona do naszej. Teraz obydwoje rezygnują z pracy, przeprowadzają się i też zaczynają NOWE życie w zupełnie nowym miejscu. Z tym, że są ok. 5 lat od nas starsi. Ja w ich wieku liczę na pełną stabilizację: "związkową", finansową, mieszkaniową i "dzieciową" ;) Pozdrawiam. Ya. nastukałam 2008-12-05 12:37:24 skomentuj (0) po niecałym roku - kolejny szczebelek w górę AWANS przyszedł w porę. Perspektywa zmiany miejsca pracy została oddalona bynajmniej na kilka miesięcy. Byłam już nieźle znudzona dotychczasowym zajęciem, bowiem stałam w miejscu. Teraz będzie szansa, by nauczyć się czegoś więcej. Aczkolwiek bardzo się boję. nastukałam 2008-07-10 11:02:21 skomentuj (0) "Ludzie po śmierci wydają się nam znacznie bardziej bliscy niż za życia." [Agnieszka Lisak] Visitor nie żyje.
W środę pogrzeb. nastukałam 2007-09-29 08:08:57 skomentuj (0) nakręcona adrenalinką Przebrnęłam przez pierwszy weekend rozkręcania naszego odnóża. Generalnie bajzel. Bardzo dużo niedociągnięć, niejasności w systemie, brak przejrzystego dla klientów regulaminu. Jestem mile zaskoczona luźnym podejściem współwłaściciela firmy, dyrektora i mojej nowej kierowniczki (kto by pomyślał, iż nawet ją polubiłam i przekonałam się, że jednak dążymy w tym samym kierunku. To że obydwie uczymy się nadzoru nad współpracownikami dodatkowo zacieśnia nasze stosunki). Doceniona, spełniona, a jednocześnie niewyspana i odchudzona. Bilans: - sb. 14h pracy: kawa, herbata, 0,3l wody, jogurcik, - ndz. 14h pracy: 0,3l wody, jogurcik. 5h snu, ciepły posiłek, czyli obiad jedzony o 24.00. Weekendowy brak czasu na cokolwiek odbijam sobie dwoma dniami wolnego. Ya. nastukałam 2007-08-27 10:33:31 skomentuj (0) |
PRZYKURZONE... 2011
maj 2009 luty 2008 grudzień lipiec 2007 wrzesień sierpień lipiec maj 2006 grudzień listopad lipiec czerwiec 2005 październik lipiec luty styczeń 2004 październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj luty styczeń 2003 grudzień wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2002 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj O MNIE Mówią mi... Yustyna (pseudo: Zosia) Urodziłam się... 19.10.1982 r. Znak zodiaku... Waga Mieszkam... na Warmii Studiowałam... NOŻ na UWMie Od grudnia 2003 zakochana w... Geodecie :P Przeraża mnie... brak stabilizacji Marzę... ... Więcej.. |